Angielka, Ludwik i Sofa. W Poznaniu.

Ona była śliczna, delikatna, cukierkowo słodka. Lubiła pudrowy róż, róże i dobrą herbatę. On urodą nie grzeszył, ale za to nieźle gotował. Sofa natomiast była przytulna i wygodna, w jej miękkich objęciach grzane wino smakowało wyśmienicie. I może połączyłby ich płomienny romans, gdyby nie to, że…
Angielka, Ludwik i Sofa to … trzy przyjemne knajpki, które odwiedziłam ostatnio w Poznaniu:-)

Kawiarnia Angielka, znajdująca się przy ulicy Żydowskiej w centrum poznańskiego Starego Miasta, ujęła mnie swoim wnętrzem i panującą w niej przyjemną, niemal domową atmosferą.

Kawiarnia Angielka w Poznaniu

Piękne, stare komody i kredensy (wszystkie w bieli) w połączeniu ze słodkimi ozdobami, których pełno na półeczkach, ścianach i w oknach, tworzą ciepłą, niemal domową atmosferę Angielki.

Angielka w Poznaniu
W wystroju kawiarni dominuje biel i jasny, rozbielony róż.  Nie urządziłabym sobie w tym stylu mieszkania, ale kawiarniane wnętrze w takim klimacie bardzo mi się spodobało.

Kawiarnia Angielka w Poznaniu

W karcie dań nie tylko różnego rodzaju kawy i herbaty (z konfiturami), ale również owocowe koktajle, smoothies, ciasta, sałatki i naleśniki. Sympatyczne miejsce na spotkanie z przyjaciółką lub na romantyczną randkę. W piątkowy wieczór z trudem znalazłyśmy w Angielce wolny stolik.

grzane wino, Angielka w Poznaniu

Ludwika poznałyśmy, szczerze mówiąc, tylko dlatego, że rozbawiła nas nazwa knajpki. Na widok szyldu „Ludwiku do Rondla” przystanęłyśmy zaciekawione, by za chwilę zgodnie stwierdzić, że wejdziemy i sprawdzimy, co też Ludwik przygotował dzisiaj w swoim rondlu.

restauracja "Ludwiku do Rondla" w Poznaniu

Gotujący mężczyzna to zjawisko rzadko występujące w przyrodzie i przypuszczam, że to właśnie dlatego Ludwik tak nas zaintrygował:-).
Przy okazji mała wskazówka dla przedstawicieli gatunku męskiego – panowie, jeżeli chcecie zwiększyć swoje szanse u kobiet, nauczcie się dobrze gotować. Każda kobieta marzy o tym, by ukochany przygotował jej na kolację coś bardziej wyszukanego niż kanapki lub jajecznica.

Wróćmy do stojącego nad rondlem Ludwika – hamim (krem z ciecierzycy i pora) oraz krem szpinakowy w jego wykonaniu były bardzo dobre, a kugiel (babka ziemniaczana) z sosem kurkowym podbił nasze podniebienia.

krem szpinakowy, restauracja Ludwiku do Rondla w Poznaniu

Ludwiku do Rondla – krem szpinakowy

kugiel z sosem kurkowym w restauracji Ludwiku do Rondla

kugiel z sosem kurkowym

Do Sofa Cafe & Lunch, uroczej kawiarni położonej nieopodal Starego Rynku, trafiłyśmy niestety dopiero pod koniec naszego poznańskiego weekendu. Niestety, bo serwują tam takie pyszności, że chętnie przychodziłabym do Sofy codziennie – na placuszki z cukinii lub z kaszy gryczanej, na krem z dyni i pomarańczy, na naleśniki ze szpinakiem, fetą i dojrzewającą szynką…

Zmarznięte po całodziennym zwiedzaniu miasta w niezbyt sprzyjających „okolicznościach przyrody” marzyłyśmy o tym, by spędzić wieczór w ciepłym i przytulnym miejscu, w którym podają dobre, grzane wino. I tak trafiłyśmy do Sofy.

Najpierw miło zaskoczyło mnie to, że w Sofie podają nie tylko czerwone, ale również białe grzane wino – warto skosztować tego z syropem z białego bzu.
Wcześniej białe grzane wino piłam tylko raz – kilka lat temu w Lublanie, w niesamowicie mroźny, styczniowy dzień. Pamiętam, że było przepyszne.

Później okazało się, że mają tam również obłędne crumble. Skusiłyśmy się na zapiekane pod kruszonką jabłka z cynamonem, marcepanem i sosem malinowym oraz wiśnie z bananami i płatkami czekolady.

Crumble w kawiarni Sofa w Poznaniu

Kawiarnia Sofa w Poznaniu, owoce zapiekane pod kruszonką

Krótko mówiąc w Sofie było miło, przytulnie i pysznie. Tak, jak powinno być w zimny, jesienny wieczór.

 

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *