13 najfajniejszych zdjęć ze Stubai

Stubai 2014 – 955 zdjęć w 6 dni. Dobrze, że w przerwach między zdjęciami znalazł się jeszcze czas na jazdę na nartach:-). Część zdjęć nadaje się do kosza, bo dopiero testowaliśmy nową lustrzankę. Spośród tych, które mi się podobają, wybrałam 13, które nie znalazły się w poprzednich wpisach. Po 2 z każdego dnia + bonus.

Narciarskie smaki Tyrolu: Stubai

Nie samym śniegiem żyje człowiek. To znaczy narciarz. Po kilku godzinach szusowania po świetnie przygotowanych stokach i rozpływania się w zachwytach nad pięknem otaczających nas gór czas na bardziej przyziemne przyjemności – wizytę w jednej z kilku restauracji na lodowcu i tyrolskie specjały.

Najlepszy rodzinny ośrodek narciarski w Alpach

SkiGuide ADAC już czterokrotnie przyznał mu tytuł „najbardziej przyjaznego rodzinom z dziećmi ośrodka narciarskiego w Alpach”. Portal Alpensicht.com wyróżnił go jako „najlepszy ośrodek narciarski dla rodzin”, a Skigebiete-test.de uznał go w tym sezonie zimowym za „ośrodek narciarski najbardziej przyjazny rodzinom”. Panie i Panowie – oto austriacki lodowiec Stubai!

TOP OF TYROL. W butach narciarskich na dach Tyrolu.

Podobno jest to jedna z najbardziej spektakularnych platform widokowych na świecie. Podobno widać z niej 109 trzytysięczników. Podobno roztaczający się z niej widok odbiera mowę z zachwytu, zapiera dech w piersiach, czasem nawet rzuca na kolana. Wszystkie te „podobno” tak mnie zaintrygowały, że musiałam to sprawdzić. Nawet za cenę wdrapywania się tam w butach narciarskich.

Królestwo śniegu na lodowcu Stubai. Pierwsze wrażenia.

Słoneczny, niedzielny poranek. Pierwszy wjazd na lodowiec Stubai i pierwsze wrażenia: ŁAŁ!  Trudno nie zachwycić się największym lodowcowym terenem narciarskim w Austrii: dużą ilością świetnie przygotowanych i szerokich tras zjazdowych, rozległym terenem do freeride’u, nowoczesnymi wyciągami, infrastrukturą i licznymi udogodnieniami dla narciarzy (łącznie z darmowym WiFi).

A może by tak na lodowiec?

Wiosna to najlepszy moment na białe szaleństwo w Alpach, dlatego od lat jeżdżę na narty do Austrii właśnie w marcu. To idealny miesiąc. Mam wtedy wszystko, czego narciarz potrzebuje do szczęścia: świetnie przygotowane stoki, bardzo dobrą infrastrukturę, dużą liczbę tras, słońce, błękitne niebo i majestatyczne góry.  A do tego pyszne jedzenie.