Na Rynku w Sanoku nie napijesz się dobrej kawy.

Tylko z jednym miałam w Sanoku problem – ze znalezieniem miejsca, w którym można napić się dobrej kawy. Niby drobiazg, ale dla kogoś tak zwariowanego na punkcie kawy jak ja to bardzo poważna rysa na obrazie miasta. Uwielbiam pić dobrą kawę w ładnych miejscach. I bardzo nie lubię, gdy ktoś mnie tej drobnej przyjemności pozbawia.

Sanok na weekend: 10 miejsc, które warto zobaczyć.

Kto miał wolny piątek, mógł cieszyć się długim weekendem. Ciekawa jestem, jak go spędziliście. Mam nadzieję, że nie przed telewizorem? Właśnie wróciłam z Sanoka – było słonecznie i deszczowo, leniwie i bardzo intensywnie, niezbyt smacznie i pysznie. Przemierzyłam to miasto wzdłuż i wszerz. Mam dla was listę 10 atrakcji, które koniecznie trzeba zobaczyć.