7 grzechów głównych kobiety

Przy okazji dzisiejszego święta pomyślałam o wszystkich smutnych i nieszczęśliwych kobietach, które spotkałam w życiu. O cichych, szarych myszkach, nieświadomych swojej siły i wartości. I o przebojowych kobietach sukcesu, niepewnych i targanych wątpliwościami. Choć tak różne, miały ze sobą coś wspólnego.

Ładuję akumulatory. Albo ostrzę piłę.

Nareszcie! Nareszcie jestem w miejscu, w którym od dawna chciałam się znaleźć i za którym bardzo tęskniłam. Nareszcie zajmuję się tym, co lubię i tym, co jest dla mnie ważne, czyli ładowaniem akumulatorów i ostrzeniem piły. Wiem, wiem, akumulator i piła to akurat mało kobiece gadżety, ale osobiście bardzo je lubię;-)

Szczęśliwa Trzynastka (4). Ja wam pokażę!

Myślę, że to musiało się w końcu wydarzyć. Prędzej czy później i tak by do tego doszło. Czas próby. Szereg nieprzyjemnych wydarzeń, które wystawiły na ciężka próbę moje optymistyczne nastawienie do życia, wiarę w dobre intencje drugiego człowieka i w sens tego, co robię w życiu i gdzie się znajduję. Nie było łatwo.

Szczęśliwa trzynastka (3). Nikt nie poda Ci szczęścia na tacy.

Przy okazji grudniowego „rachunku sumienia” uświadomiłam sobie, że żadne z ciekawych wydarzeń minionego miesiąca nie spotkało mnie przez przypadek, nie wydarzyło się ot tak, samo z siebie. Każde wymagało mojej inicjatywy, mojego działania, mojego „chcę to zrobić”.  A jakie jest twoje podejście do szczęścia? Czekasz, aż ktoś cię uszczęśliwi, czy sam dbasz o własne szczęście?