Co ma Chopin do piernika? Toruńskie pierniki i wariacje na temat

Z przeprowadzonego wśród Internautów badania wynika, że Toruń kojarzy się przede wszystkim z piernikami, a najbardziej znanym mieszkańcem Torunia jest nie o. Tadeusz Rydzyk ale Mikołaj Kopernik. To samo badanie wskazuje również, żeToruń silniej kojarzy się z piernikami niż Kraków z Wawelem… Oto jaka siła tkwi w pierniku!

Wspomniane badania przeprowadzono co prawda 4 lata temu, ale nie sądzę, żeby dały inne wyniki, gdyby przeprowadzono je dzisiaj. Zwłaszcza, jeżeli chodzi o symbol Torunia. Mnie również to miasto „od zawsze” kojarzy się z piernikami. Tak jakoś od dziecka mam zakodowane w głowie. Dlatego jednym z „motywów przewodnich” kilkudniowego pobytu w Toruniu były właśnie pierniki.

Założenie było takie, że traktujemy to trochę z przymrużeniem oka i przede wszystkim dobrze się bawimy. I rzeczywiście mieliśmy ogromną frajdę z wyszukiwania w Toruniu tego, co z piernikami związane. Przebyliśmy nasz własny piernikowy szlak:

1. Żywe Muzeum Piernika w Toruniu
– własnoręcznie pieczemy toruńskie pierniki! –

W XVI-wiecznej piekarni Mistrz Piernikarski i Wiedźma Korzenna wprowadzają nas w tajniki wypieku słynnych, toruńskich pierników. A potem … zaganiają do pracy i każą przygotować ciasto piernikowe. Przesiewamy mąkę, tłuczemy przyprawy w moździerzu, zagniatamy ciasto. I bawimy się przy tym jak dzieci! W nagrodę każdy piecze sobie piernik na pamiątkę. Terminujemy u mistrza, więc zdobywamy (podobno) historyczne uprawnienia piernikarskie.

Muzeum Piernika w Toruniu

Fantastyczne miejsce, z którego aż nie chce się wychodzić. I ten piękny zapach…
Jeżeli macie ochotę dowiedzieć się więcej o Żywym  Muzeum Piernika, zajrzyjcie tutaj

2. Sklep z piernikami
– objadamy się serduszkami, katarzynkami, nutkami…-

Pełni wrażeń po wizycie w Muzeum Piernika i oczarowani korzennymi zapachami mamy tak ogromną ochotę na pierniki, że w sklepie na Rynku Staromiejskim kupujemy kilka opakowań toruńskich pierników. Wieczorem zjadamy je wszystkie. Najbardziej smakowały mi nutki z różanym nadzieniem.

3. Wracając do hotelu odkrywamy pomnik toruńskiej piernikarki

Toruńska piernikarka

Toruńska piernikarka

4. Świat Toruńskiego Piernika
– hurra znowu pieczemy pierniki! I jakie tu mają piękne foremki! –

W Domu Mikołaja Kopernika oglądamy makietę średniowiecznego Torunia oraz pokoje, w których mieszkała kiedyś rodzina Kopernika, ale oczywiście najbardziej ciekawi jesteśmy wystawy „Świat Toruńskiego Piernika”.  Również tutaj pieczemy pamiątkowe pierniki, jest sympatycznie, ale nie ma przy tym tak dobrej zabawy, jak poprzedniego dnia w Żywym Muzeum Piernika. Jest za to fantastyczne muzeum ilustrujące historię przemysłu piernikarskiego w Toruniu. Oglądamy bogate zbiory przepięknych, rzeźbionych w drewnie form piernikowych z XVII i XVIII wieku, odwiedzamy miejsce pracy mistrza piernikarskiego i gabinet toruńskiego fabrykanta z początku XX wieku, a przesympatyczna pani przewodnik opowiada o przyprawach i częstuje nas pierniczkami.

Świat Toruńskiego Piernika

Świat Toruńskiego Piernika, formy piernikowe

Świat Toruńskiego Piernika

Świat Toruńskiego Piernika, formy piernikowe

Świat Toruńskiego Piernika

Świat Toruńskiego Piernika

Świat Toruńskiego Piernika, gabinet fabrykanta z początku XX wieku

5. Browar Staromiejski Jan Olbracht
– próbujemy piwa piernikowego i żeberek z dodatkiem tego piwa –

Podczas spaceru po starówce zauważamy taką oto reklamę Browaru Jan Olbracht.

Toruń, reklama browaru Jan Olbracht

Zamieniamy kilka słów z panem ciągnącym beczkę (czy wózek?) i dowiadujemy się, że w browarze warzone jest piwo piernikowe. W tym momencie krystalizują się nasze plany na wieczór. To oczywiste, musimy się tam wybrać. No po prostu nie ma innej opcji;-)
To miało być tylko wieczorne wyjście na piwo, ale na piwie się nie skończy.  No bo jak tu się oprzeć żeberkom z dodatkiem miodu i piwa piernikowego? Jak nie ulec takiej pokusie? Ulegamy pokusie, a żeberka są pyszne. (Na ich wspomnienie aż nam się teraz łezka w oku kręci…)

Toruń, Restauracja Jan Olbracht

Sam lokal jest miejscem bardzo klimatycznym, z pomysłowo zaaranżowanym wnętrzem. Fajnie jest pić dobre piwo siedząc w beczce;-) Lubię takie stylowe miejsca.

Toruń, Restauracja Jan Olbracht

6. Ulica Piernikarska

Naprawdę wszystko w tym Toruniu kręci się wokół pierników:-) znajdujemy nawet ulicę Piernikarską.

Toruń, ulica Piernikarska

7. Piernikowa Aleja Gwiazd

Ostatniego dnia pobytu odkrywamy Piernikową Aleję Gwiazd na Rynku Staromiejskim – to ciąg mosiężnych tabliczek w kształcie popularnych pierników „katarzynek” umieszczonych w płytach chodnika przed Dworem Artusa. Mieszkańcy miasta wymyślili, że w ten sposób uhonorują najsłynniejszych torunian i osoby związane z Toruniem. Piernikowa Aleja Gwiazd istniej od 2003 roku, dwie pierwsze „katarzynki” należą do aktorki Grażyny Szapołowskiej i znanego astronoma Aleksandra Wolszczana. Wg zwyczaju każdego roku aleja powiększana jest o kolejne dwie gwiazdy. W tym roku byli to Joanna Koroniewska i Bogdan Hołownia.

Toruń, Piernikowa Aleja Gwiazd

8. Cukiernia Lenkiewicz i … lody piernikowe

Gdy wspominam mimochodem: „wiesz, czytałam gdzieś, że w cukierni Lenkiewiczów są podobno lody piernikowe” słyszę w odpowiedzi: „lody piernikowe?! Dlaczego nie mówiłaś wcześniej?? Poszlibyśmy tam już pierwszego dnia”.  I tak zaczyna się nasze poszukiwanie cukierni Lenkiewicz.  Trafiamy na ul. Wielkie Garbary, ale tam niestety nie ma dzisiaj lodów piernikowych. Buuuu… Zadowalamy się innymi smakami i….ruszamy na poszukiwanie drugiej cukierni Lenkiewiczów, przy Rynku Staromiejskim. Tym razem szczęście nam dopisuje, mają lody piernikowe! Mmm…przepyszne. Może to i dobrze, że wspomniałam o tych lodach ostatniego dnia, bo w przeciwnym razie przepuścilibyśmy na nie fortunę.

9. Czas wracać do domu, na otarcie łez kupuję jeszcze foremki na pierniczki 😉

 

A co ma Chopin do piernika? Powinnam chyba wreszcie to wyjaśnić.
W 1825 roku 15-letni Chopin odwiedził Toruń i tak zasmakował w toruńskich piernikach, że wychwalał je potem w liście do kolegi Jana Matuszyńskiego: „(…) Największą impresję (…) pierniki na mnie uczyniły. Widziałem ja, prawda, i całą fortyfikację, (…) prócz tego kościoły gotyckiej budowy (…). Widziałem wieżę pochyłą, ratusz sławny (…). To wszystko nie przechodzi jednak pierników, oj, pierników, z których jeden posłałem do Warszawy.”1
A dzisiaj można kupić toruńskie pierniki o nazwie „Scherzo” ozdobione podobizną Chopina.

***
1 Wojciech Streich., „Opowieść o toruńskim pierniku”, Toruń, 2001, str. 13-15

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *