Donauradweg – FOTO zapowiedź

Jakiś czas temu wróciłam z wyprawy rowerem wzdłuż Dunaju. Nie wiem, jak to się stało, że do dzisiaj nie podzieliłam się wrażeniami. A może i wiem? Trzeba było trochę popracować, piękna pogoda zniechęcała do siedzenia przed laptopem, udało mi się jeszcze wyrwać w Bieszczady… Koniec tłumaczeń! Relacja wkrótce, a dziś krótka FOTO zapowiedź dla niecierpliwych.

 

rowerzyści na dworcu kolejowym w Passau

Na dworcu w Passau z pociągu wysypuje się spory tłumek rowerowych zapaleńców – czytaj: ludzi, którzy zamiast wygodnego, leniwego leżenia na plaży świadomie wybrali nie zawsze wygodne rowerowe siodełko i pokonywanie setek kilometrów w słońcu, deszczu, a nierzadko i w pocie czoła. Zamiast sączenia drinków w barze przy basenie i klasycznego urlopowego nicnierobienia – poznawanie świata, przygodę i poczucie wolności. A wśród tych wszystkich ludzi ja, mrucząca niepewnie pod nosem „co ja tutaj robię?!”.

Widok na Passau od strony Dunaju

Passau – miasto trzech rzek. Tutaj rozpoczyna się nasza podróż rowerem wzdłuż Dunaju. U stóp położonego na wąskim cyplu Starego Miasta spotykają się trzy rzeki: Dunaj, Inn oraz Ilz. Dlatego Dunaj ma tutaj trzy kolory: zielony (dzięki wodzie z rzeki Inn, której zielone zabarwienie nadaje topniejący w górach śnieg), czarny (dzięki rzece Ilz, niosącej wodę z torfowisk) i swój własny niebieski. Ze względu na niezwykle malownicze położenie, piękną starówkę i niemal śródziemnomorską atmosferę miasta Passau nazywane jest często „bawarską Wenecją”.

Trasa rowerowa wzdłuż Dunaju

Trasa rowerowa wzdłuż Dunaju okazuje jest doskonale przygotowana i oznakowana. Jazda nią to prawdziwa przyjemność. Przez większość czasu jedziemy ścieżkami rowerowymi wzdłuż rzeki.

pole słoneczników w Austrii, przy trasie rowerowej Donauradweg

Sporadycznie zdarzają się odcinki prowadzące mało uczęszczanymi bocznymi drogami. Wówczas jedziemy wśród pół uprawnych, łanów słoneczników lub … winnic.

Austria, widok od strony Dunaju na tereny przemysłowe Linzu

przemysłowy krajobraz Linzu

Austria, winnice w dolinie Wachau położone przy Donauradweg

Najpiękniejszy odcinek Donauradweg prowadzi przez Wachau – region słynący z uprawy winorośli i pysznych moreli. „Wachauer Marille”, czyli morela z Wachau, od 1996 roku objęta jest ochroną UE jako produkt o chronionej nazwie pochodzenia. Wyobraźcie sobie jak w letni, słoneczny poranek jedziecie powoli ścieżką prowadzącą wśród winnic i morelowych sadów … niesamowicie przyjemne uczucie.

Dolina Wachau w Austrii - winnice na wzgórzach

Niestety, w pięknym regionie Wachau spotyka nas nieprzyjemna przygoda, o której napiszę w pełnej relacji z wyjazdu.

Austria, nastrojowe miasteczko Dürnstein w Wachau

Dürnsteinprzecudnej urody miasteczko w dolinie Wachau, w którym zakochuję się bez pamięci.

wąska uliczka i kolorowe kamienice w średniowiecznym miasteczku Dürnstein w regionie Wachau

Gdy przechodzę przez średniowieczną bramę Dürnstein i widzę wąskie, strome uliczki, kolorowe kamienice, malutkie sklepiki z regionalnymi produktami, winiarnie, oleandry i przepływający u stóp miasteczka Dunaj czuję  się tak, jak gdybym odnalazła swoje miejsce na ziemi.

statek wycieczkowy na Dunaju - widok na Dunaj z miasteczka Dürnstein

majestatyczny Dunaj przepływający przez dolinę Wachau

Austria, widok na Dunaj z trasy rowerowej Donauradweg

Teren rekreacyjny Donauinsel w Wiedniu, na horyzoncie wiedeńskie wieżowce

Gdy ostatniego dnia podróży na horyzoncie pojawia się Wiedeń, wcale mnie to nie cieszy. No, może trochę, bo oznacza to, że dotarłam do celu i spełniłam swoje marzenie. Ale żal mi, że to już koniec mojej przygody.

Podróż rowerem z Passau do Wiednia zajęła nam niecałe 6 dni. Przejechaliśmy w tym czasie prawie 400  km, wioząc cały bagaż w sakwach rowerowych. Czy można było pokonać ten dystans szybciej? Oczywiście, że tak. Ale … po co, skoro nigdzie nam się nie spieszyło?

To miał być fantastyczny urlop i fajna przygoda, a nie bicie rekordów prędkości. Jeszcze przed wyjazdem ustaliliśmy, że pojedziemy spokojnym tempem, będziemy cieszyć się urlopem, zachwycać krajobrazem i zatrzymywać się wszędzie tam, gdzie coś nam się spodoba. Dzięki temu zwiedziliśmy opactwo w Melk, zachwycaliśmy się winnicami w Wachau, spacerowaliśmy po austriackim cittaslow, chcieliśmy zamieszkać w Dürnstein i spotykaliśmy uroczych ludzi.

Tutaj możecie zobaczyć dokładną relację z każdego dnia podróży Donauradweg:

1. Rowerem wzdłuż Dunaju. Dzień pierwszy: Passau – Inzell
2. Rowerem wzdłuż Dunaju. Dzień drugi: Inzell – Enns
3. Rowerem wzdłuż Dunaju. Dzień trzeci: Enns – Krummnussbaum
4. Rowerem wzdłuż Dunaju. Dzień czwarty: Krummnussbaum – Mautern
5. Rowerem wzdłuż Dunaju. Dzień piąty: Mautern – Tulln
6. Rowerem wzdłuż Dunaju. Dzień szósty: Tulln – Wiedeń

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *