Wspomnienia z dzieciństwa i drożdżówki z malinami

Zapach, który unosi się w domu podczas pieczenia drożdżowego ciasta nie ma sobie równych. Kojarzy mi się z domowym ciepłem, ze spędzanymi u Babci wakacjami i pysznymi drożdżówkami, które nam wtedy robiła. Z malinami, truskawkami, borówkami… Mam nadzieję, że nigdy nie zapomnę ich smaku. Wspomnienia z dzieciństwa mają zapach drożdżowego ciasta.

W kalendarzu początek września, za oknem smutne listopadowe niebo i zimny wiatr. Mam ochotę schować się pod kocem i spędzić wieczór z dobrą książką w ręku. A dobra książka, jak wiadomo, wymaga dobrego towarzystwa – kubka aromatycznej kawy i pachnącej drożdżówki :-)

Drożdżówki z malinami

Drożdżówki z malinami – przepis

Ciasto:
5 dag świeżych drożdży
1 łyżka cukru
1 łyżka mąki
1 szklanka ciepłego mleka

3 jajka
15 dag cukru
60-70 dag mąki
12,5 dag roztopionego masła lub margaryny

Nadzienie:
50-60 dag twarogu
śmietana, cukier do smaku
szczypta cynamonu
1,5 szklanki świeżych malin
1. Drożdże rozetrzeć z łyżką cukru, zalać szklanką ciepłego mleka, dodać łyżkę mąki i wszystko wymieszać. Odstawić na chwilę, aż drożdże zaczną pracować.

2. Jajka utrzeć z cukrem do białości.

3. Mąkę wsypać do miski, wlać rozczyn, delikatnie wymieszać. Dodać jajka utarte z cukrem oraz roztopione masło. Wyrabiać ciasto tak długo, aż będzie gładkie i lśniące. Ciasto może wydawać się rzadkie, ale właśnie takie ma być. Dzięki temu drożdżówki pięknie urosną, będą puszyste i mięciutkie. Miskę przykryć ściereczką i odstawić ciasto na 1-1,5h do wyrośnięcia.

4. Twaróg rozdrobnić widelcem, dodać kilka łyżek śmietany, aby miał bardziej kremową konsystencję, doprawić do smaku cukrem i szczyptą cynamonu (jeżeli nie lubicie cynamonu, możecie go pominąć).

5. Ciasto podzielić na 3 części. Każdą część ciasta rozwałkować na prostokąt, rozsmarować na niej część twarogu i posypać malinami. Następnie zwinąć ciasto wzdłuż dłuższego boku (jak roladę), pokroić na kawałki ok. 4 cm szerokości i ułożyć na blasze.

4. Bułeczki piec w temp. 150-160 stopni z termo obiegiem, aż się delikatnie zrumienią.

Często robię drożdżowe bułeczki, ale dzisiejsze ciasto jest bez wątpienia najlepszym, jakie dotąd zrobiłam. Drożdżówki są miękkie i puszyste jeszcze następnego dnia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *