Korzenne muffinki z gruszkami na ponure jesienne popołudnie

Świat za moim oknem wygląda dzisiaj dość smutno – od rana spowija go gęsta, szara mgła a wiatr zrywa ostatnie liście z drzew w ogrodzie. Wszystko moknie w deszczu. W takie popołudnie ma się ochotę na pachnący, jesienny deser.

Kupiłam wczoraj piękne gruszki. Przygotuję z nich muffinki, miękkie w środku i chrupiące na wierzchu, intensywnie pachnące cynamonem. W sam raz na ponure jesienne popołudnie.

Korzenne muffinki z gruszkami

Porcja na 12-15 sztuk (w zależności od wielkości foremek)

25 dag mąki tortowej
20 dag cukru
2 łyżeczki cynamonu
1 łyżeczka dobrej przyprawy do piernika
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 średnie gruszki
140-150 ml kwaśnej śmietany 18%
125 ml oleju
2 jajka
płatki migdałowe, kilka łyżeczek cukru do posypania muffinek

Gruszki kroimy w średniej wielkości kostkę.  Można je wcześniej obrać, ale nie jest to konieczne.
W jednej misce łączymy suche składniki: mąkę, cukier, proszek do pieczenia i przyprawy. W drugiej roztrzepujemy jajka, olej i śmietanę, wlewamy do suchych składników i delikatnie mieszamy. Dodajemy pokrojone w kostkę gruszki i mieszamy raz jeszcze.

Gotowe ciasto nakładamy do foremek na muffinki. Każdą muffinkę posypujemy odrobiną cukru i płatkami migdałów. (Za późno zorientowałam się, że skończyły mi się płatki migdałowe, dlatego posypałam swoje muffinki pestkami dyni).

Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni (grzanie góra i dół, bez termoobiegu).  Pieczemy ok. 25-30 minut, do tzw. suchego patyczka.

Korzenne muffinki z gruszkami

Po upieczeniu wyjmujemy z piekarnika i odstawiamy na chwilę do ostygnięcia. Robimy sobie dobrą herbatę, sięgamy po ulubioną gazetę lub książkę, okrywamy się kocem i cieszymy się miłym, jesiennym popołudniem w domu. Za okno nie patrzymy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *