Ławeczka w parku

Jak wygląda Twój wymarzony poranek? 1. Śpisz do południa, bo rano nie musisz iść do „głupiej pracy”, 2. Wstajesz koło 10, snujesz się po domu w piżamie, włączasz telewizor i oglądasz ulubione seriale, 3. Ruszasz na „spacer” do galerii handlowej a może 4. Wreszcie masz czas, żeby nadrobić zaległości w pracy?  Współczuję.

Jeden z moich wymarzonych poranków (bo mam w głowie kilka ich wersji) wyglądałby tak: rano budzą mnie promienie słońca i śpiew ptaków za oknem. W sypialni unoszą się cudowne aromaty porannego espresso i świeżego drożdżowego ciasta, bo właśnie dostałam śniadanie do łóżka. Podczas śniadania towarzyszy mi rozkoszna świadomość, że nie muszę iść do pracy i mogę zrobić z dzisiejszym dniem, co tylko zechcę. Po śniadaniu idę na spacer do parku, gdzie spędzam przedpołudnie zatopiona w lekturze interesującej książki…

A teraz to, co najlepsze. Życie lubi robić niespodzianki i właśnie taki idealny poranek przytrafił mi się dzisiaj :-) Po porannej kawie i pysznym śniadaniu spędziłam przedpołudnie na ławeczce w parku, wygrzewając się w wiosennym słońcu i czytając książkę, która już od pierwszych stron niesamowicie mnie wciągnęła. Myślę, że wkrótce napiszę o niej więcej.

A na ławeczce w parku czytam...

A na ławeczce w parku czytam…

Mam ten komfort, że mogę sobie pozwolić na to, żeby pracować wtedy, kiedy chcę. I jeżeli o poranku mam ochotę usiąść w ogrodzie z dobrą książką i filiżanką pysznej kawy to po prostu siadam. Jeżeli mam ochotę pójść rano na spacer do parku – idę. Jeżeli mam ochotę spać do południa – śpię. Chociaż nie, akurat to ostatnie nigdy mi się nie zdarza. Poranek to moja ulubiona i najbardziej kreatywna pora dnia, dlatego nie lubię go marnować i zawsze wstaję wcześnie rano. No dobrze, prawie zawsze.

Szczęściara – pomyśli ktoś, kto każdego dnia z miną cierpiętnika idzie do pracy i spędza w niej 8 godzin zerkając co chwilę na zegarek i odliczając czas, który pozostał mu do wyjścia do domu. Nie, nie jestem szczęściarą. Zapracowałam sobie na to latami solidnej pracy, inwestowania w swój rozwój i kilkoma odważnymi decyzjami. W życiu nie ma nic za darmo.

Tymczasem wracam do lektury i pozdrawiam z ławeczki w parku. Dobrze mi tu…

Park Zdrojowy w Rabce

Park Zdrojowy w Rabce

Tak na marginesie – nie spodziewałam się, że w marcu w parku zdrojowym w Rabce będzie tak ładnie:

Park Zdrojowy w Rabce

Park Zdrojowy w Rabce

Park Zdrojowy w Rabce

Park Zdrojowy w Rabce

Park Zdrojowy w Rabce

Park Zdrojowy w Rabce

Park Zdrojowy w Rabce

Park Zdrojowy w Rabce

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *