Luty FOTOkronika. Praca, spacery i … Nobliści

Kolejny miesiąc upłynął mi pod znakiem intensywnej pracy, wiosennych spacerów, interesujących książek i obsesyjnego wręcz myślenia o urlopie i wyjeździe na narty. Jeżeli w najbliższym czasie nie uda mi się wyjechać na narty (oczywiście do jakiejś odległej krainy, w której jest śnieg) to chyba zwariuję.

Mimo dużej ilości pracy staram się prowadzić zdrowy tryb życia i zachowywać równowagę między pracą a odpoczynkiem, ale nie jest to takie proste. Na szczęście wiosenna pogoda w lutym sprzyjała długim spacerom podczas weekendów. Pisząc „długim” mam na myśli nie tylko czas trwania, ale przede wszystkim dystans przebyty podczas takich spacerów. Zwykle było to kilkanaście kilometrów podczas jednego wyjścia (najdłuższy „spacerek” miał ok. 21 km).
Po każdym takim spacerze czułam się rewelacyjnie :-) Polecam! Zamiast tkwić na kanapie przed telewizorem ubieraj sportowe buty i ruszaj w teren. Wyjdzie Ci to na zdrowie.

FOTOkronika_luty, wiosna w ogrodzie

Luty: w ogrodzie kwitną krokusy

Niestety, na żadnym z przebytych kilometrów nie widziałam oznak zimy. Ale trudno na to narzekać, gdy zamiast śniegu ogląda się takie obrazy:

FOTOkronika_luty. W ogrodzie kwitną krokusy

Wiosna w ogrodzie, krokusy

FOTOkronika_luty

FOTOkronika_luty

Luty, Wisła w Krakowie

Luty, Wisła w Krakowie

Było też kilka przyjemnych, wieczornych (ale już nie tak długich) spacerów po Krakowie:

Kraków nocą, Sukiennice

Kraków nocą, Sukiennice

Kraków nocą, ogródek na Rynku

Kraków nocą, kawiarniany ogródek na Rynku

Kraków nocą, Sukiennice

Kraków nocą, Sukiennice

Luty to również początek mojego prywatnego czytelniczego wyzwania „czytam noblistów”. A wszystko zaczęło się od kilku opowiadań Alice Munro, laureatki literackiego Nobla z 2013 roku, dołączonych do któregoś z poprzednich numerów „Twojego Stylu”. Przez całe lata uważałam opowiadania za gorszą formę literacką. I po prostu nudną. Teraz już wiem, że niesłusznie. Widocznie czytałam opowiadania kiepskich autorów.

Przy okazji uświadomiłam sobie, że w ogóle nie znam twórczości Noblistów z ostatnich lat. Sama nie wiem, jak to możliwe, biorąc pod uwagę ilość książek, które czytam. Wstyd mi przed samą sobą. Plan na najbliższe miesiące: Nobliści z ostatnich kilkunastu lat.

Zaczynam od Alice Munro. Na moim biurku leżą już dwa grube tomy jej opowiadań i czekają, aż po nie sięgnę.

Opowiadania Alice Munro

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *