Na nartach po autostradzie

Czy zdarzyło Wam się kiedyś jechać na nartach po autostradzie? Ja też do niedawna sądziłam, że to niemożliwe. Ale zrobiłam to. Tydzień temu. Wrażenia? Niezapomniane. Sami spróbujcie:-)

Kilka dni temu jechałam na nartach po autostradzie A1 w Austrii i było … fantastycznie. Mało tego, nie dostałam nawet żadnego mandatu za to wykroczenie. Wiem, brzmi to trochę dziwnie i mało wiarygodnie, ale to „najprawdziwsza prawda”. Oto jak do tego doszło.

Na początku marca wybraliśmy się na narty do Austrii. Niektórzy z Was już wiedzą, że odkrywanie nowych miejsc i poznawanie nowych terenów narciarskich sprawia mi wielką frajdę. Dlatego za każdym razem, gdy planuję wyjazd na narty do Austrii wybieram inny region narciarski. W tym roku wybór padł na Lungau w Ziemi Salzburskiej – przewaga tras dla doświadczonych narciarzy, 150 km tras w ramach jednego karnetu oraz pozytywne opinie znajomych o znajdujących się w regionie terenach narciarskich były wystarczającą zachętą, żeby tam pojechać.

W Lungau znajdują się 3 ośrodki narciarskie: Grosseck-Speiereck, Fanningberg oraz Aineck-Katschberg. I właśnie w tym ostatnim, na stokach góry Aineck, znajduje się … autostrada dla narciarzy.

teren narciarski Aineck - początek autostrady dla narciarzy

Teren narciarski Aineck-Katschberg. Początek narciarskiej autostrady A1 – sześciokilometrowej trasy prowadzącej ze szczytu góry Aineck do dolnej stacji wyciągów w St. Margarethen

Teren narciarski Aineck-Katschberg to w rzeczywistości dwie góry połączone specjalnym mostkiem dla narciarzy nad drogą B99 Katschberg Bundesstraße, prowadzącą z Bischofshofen w Salzburgerlandzie do Spittal an der Drau w Karyntii.

moste dla narciarzy łączący tereny narciarskie Aineck i Katschberg w Austrii

specjalny mostek dla narciarzy łączący ze sobą tereny narciarskie Aineck i Katschberg

Autostrada A1 na Ainecku to sześciokilometrowa trasa o średnim stopniu trudności, prowadząca z górnej stacji gondolki Gipfelbahn na szczycie góry (2220 m n.p.m.) do dolnej stacji wyciągu krzesełkowego Aineck w dolinie.

Teren narciarski Aineck-Katschberg - górna stacja gondolki Gipfelbahn

Teren narciarski Aineck-Katschberg w Austrii. Górna stacja gondolki Gipfelbahn, przy której zaczyna się narciarska autostrada A1.

Autostrada dla narciarzy jest podobno jednym z najbardziej malowniczych, najpiękniejszych widokowo zjazdów do doliny w całych Alpach. Nie wiem, czy jest tak naprawdę, ale rzeczywiście widoki towarzyszące narciarzowi podczas zjazdu ze szczytu Aineck do doliny są zachwycające.

widok na góry z trasy A1 na Ainecku

Trasa A1, jak na autostradę przystało, jest bardzo szeroka. Dzięki temu – mimo, iż cieszy się ona dużą popularnością wśród narciarzy – jadąc nią nie ma się wrażenia, że ktoś nieustannie siedzi nam na karku. Nie trzeba więc ciągle koncentrować się na tym, żeby ktoś nagle nie przejechał nam przed nosem lub nie wjechał w nas z tyłu (co jest niestety zmorą zatłoczonych polskich stoków), można za to cieszyć się przyjemnością jazdy na nartach i podziwiać przepiękne widoki. Wąski jest jedynie ostatni, krótki odcinek bezpośrednio przed dolną stacją krzesła.

szeroka autostrada dla narciarzy w ośrodku narciarskim Aineck-Katschberg w Austrii

trasa A1 na Ainecku w Austrii to szeroka autostrada dla narciarzy

Pierwszy odcinek narciarskiej autostrady zdaje się sugerować, że mimo czerwonego oznakowania w rzeczywistości jest ona łagodną trasą o niewielkim stopniu trudności. Gdy wysiądziemy z gondolki Gipfelbahn na szczycie góry Aineck i spojrzymy na trasę A1 zobaczymy coś, co wygląda niemal jak ośla łączka.

Teren narciarski Aineck - trasa narciarska A1 ze szczytu do doliny

początkowy odcinek trasy A1 na Aineck

Pierwsze wrażenie bywa jednak zwodnicze. Rzeczywiście, pierwsze kilkadziesiąt metrów wygląda jak teren do nauki jazdy dla początkujących, ale później jest kilka odcinków trasy o większym nachyleniu.

Trasa jest dość długa – ma około 6 km – wymaga więc raczej dobrej kondycji fizycznej. Jest jednak na tyle szeroka, że można się bezpiecznie zatrzymać przy jej krawędzi i odpocząć chwilę, gdy ktoś czuje, że mięśnie ud płoną żywym ogniem.

Narciarska autostrada ze szczytu Aineck do doliny jest bardzo lubiana przez miłośników jednej lub dwóch desek, dlatego jeśli ktoś chce naprawdę cieszyć się przyjemnością jazdy, powinien zjechać nią rano, tuż po otwarciu wyciągów. Trasa jest wtedy dobrze wyratrakowana, jest na niej stosunkowo pusto (teren narciarski Aineck-Katschberg to 70 km tras, więc w ciągu dnia na stokach nie występuje zjawisko nazywane tłokiem) i szusowanie po niej to prawdziwa przyjemność.

Trasy narciarskie prowadzące do doliny mają zwykle to do siebie, że najwięcej osób zjeżdża nimi po południu. Często zjazd trasą do doliny to ostatni zjazd pod koniec dnia, gdy wyciągi są już zamykane lub swego rodzaju „ukoronowanie” dnia spędzonego na stoku – zjazd z samego szczytu do doliny to dla niektórych taka wisienka na torcie:-)  Dlatego późnym popołudniem nawet na autostradzie zdarzają się muldy.

Sama popełniłam ten błąd tzn. pierwszy raz autostradą na Ainecku zjechałam późnym popołudniem, tuż przed zamknięciem wyciągów. I mimo, iż widoki na trasie były fantastyczne, musiałam koncentrować się przede wszystkim na muldach na trasie, a mięśnie ud nieco odczuły ten zjazd.

Za to kolejne zjazdy A1 – następnego dnia rano, tuż po otwarciu wyciągów – były prawdziwą przyjemnością. Słońce, skrzypiący pod nartami śnieg, nietknięty sztruks na trasie, niemal pusty stok i te góry… Pełnia narciarskiego szczęścia.

Powiedzieć, że na narciarskiej autostradzie A1 na Ainecku można podziwiać piękne góry, to powiedzieć zdecydowanie za mało. Słowa nie są w stanie oddać piękna towarzyszących tam narciarzowi krajobrazów. Dlatego jeżeli wybierzecie się kiedyś na narty do Lungau, koniecznie zjedźcie tą trasą.

Przyjemnego szusowania!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *