Narciarskie smaki Tyrolu: Stubai

Nie samym śniegiem żyje człowiek. To znaczy narciarz. Po kilku godzinach szusowania po świetnie przygotowanych stokach i rozpływania się w zachwytach nad pięknem otaczających nas gór czas na bardziej przyziemne przyjemności – wizytę w jednej z kilku restauracji na lodowcu i tyrolskie specjały.

Nasze żołądki wysyłają już sygnały „nakarm mnie” a mięśnie nóg dopominają się o krótką przerwę. W przeciwnym razie grożą nam porządnymi zakwasami nazajutrz. Dobre, tyrolskie jedzenie i chwila relaksu na ustawionym w słońcu leżaku – oto czego nam teraz potrzeba.

Uwielbiam te chwile „leżakowania” po całym dniu jazdy na nartach. Wystawiam twarz do słońca, zamykam oczy i odcinam się od świata. To jeden z tych momentów, kiedy udaje mi się nie myśleć o niczym, być „tu i teraz”, cieszyć się chwilą.

Niestety, miłośników wygrzewania się w promieniach wiosennego słońca jest znacznie więcej, dlatego znalezienie wolnego leżaka w porze obiadowej to nie lada wyzwanie…

Austria, lodowiec Stubai - relaks na leżaczku

Austria, lodowiec Stubai – wszyscy są spragnieni słońca

Smakowanie lokalnej kuchni jest dla mnie nieodłącznym elementem każdej podróży. I nie ma tu znaczenia czy jestem za granicą, czy odkrywam jakiś zakątek Polski. Jestem ciekawa nowych smaków i zawsze mam ochotę spróbować czegoś nowego, typowego dla danego regionu. Dlatego już przed wyjazdem do Austrii cieszyłam się na te wszystkie tyrolskie specjały, których będę próbować przez kilka dni.

W uroczym schronisku Dresdner Hütte, położonym przy czerwonej trójce, jem wspaniałe Käsespätzle z Bergkäse – malutkie kluseczki domowej roboty podawane z lokalnym, aromatycznym serem, przyrumienioną cebulką i szczypiorkiem. Proste i pyszne danie.

Austria, Tyrol: schronisko Dresdner Hütte na lodowcu Stubai

Austria, Tyrol: schronisko Dresdner Hütte na lodowcu Stubai

Austria, Stubai - tyrolskie Käsespätzle

Austria, Stubai – tyrolskie Käsespätzle

Na deser wybieramy najczęściej Apfelstrudel lub Topfenstrudel, czyli strudel z jabłkami lub twarogiem i rodzynkami. O ile serwowany w restauracjach Eisgrat i Gamsgarten Apfelstrudel mnie nie zachwyca (jadłam już w Austrii lepsze) to Topfenstrudel jest całkiem niezły i w ciągu tygodnia skusimy się na niego kilka razy.

Austria, Stubai - Topfenstrudel czyli strudel z twarogiem i rodzynkami

Austria, Stubai – Topfenstrudel czyli strudel z twarogiem i rodzynkami

Góralska kuchnia Tyrolu jest prosta, sycąca i smaczna. Królują w niej różnego rodzaju knedle (Leberknödel, Käseknödel, Kaspressknödel) i sery. Dania przygotowuje się co prawda z niewyszukanych składników, ale dobrej jakości – ekologicznych warzyw i owoców, dobrych mięs i wspaniałych serów.

Jeżeli sery kojarzą wam się wyłącznie ze Szwajcarią, jesteście w błędzie. Ze wspaniałych serów słynie również Tyrol. Nie mogę im się oprzeć i z każdego pobytu w austriackim Tyrolu przywożę do domu pyszne sery: pachnący ziołami Bergkäse, ziarnisty i niezwykle aromatyczny Graukäse, delikatny Almkäse o kremowej konsystencji… Sery to przysmak tyrolskiej kuchni. Oprócz serów kupuję w Austrii również wspaniały speck i ciemnobrązowy, aromatyczny olej z pestek dyni (wytwarzany jest w Styrii, ale można go kupić w całej Austrii).

Tyrolskie sery i speck

Tyrolskie sery i speck

Tyrolskie knedle przygotowuje się z bardzo prostych składników: suchego chleba, jajek, mąki i mleka. Czasem dodaje się do nich odrobinę boczku, specku lub sera. Podaje się je z esencjonalnym bulionem wołowym, z kiszoną kapustą lub posypane serem i szczypiorkiem.

Skoro jestem w Tyrolu muszę skosztować knedli. W restauracji Eisgrat wybieram Tiroler Knödel mit Sauerkraut (knedle tyrolskie z kiszoną kapustą), a kilka dni później w lokalu na Gamsgarten Rindsuppe mit Knödel (czyli wspomniany wcześniej bulion z bułczano-serowym knedlem). Niestety, Tiroler Knödel tak szybko zniknęły z talerza, że nie zdążyłam ich sfotografować.

Austria, Stubai - Rindsuppe mit Knödel

Austria, Stubai – Rindsuppe mit Knödel

Na zdjęciu poniżej apetycznie prezentują się Rippen, czyli po prostu żeberka, podane z sosem czosnkowym, marynowanymi warzywami i chrzanem, który początkowo wzięliśmy za starty na tarce seler i ochoczo wpakowaliśmy sobie do ust pełną łyżkę… Uff… to było naprawdę ekstremalne przeżycie :-)

Tyrol,Stubai - żeberka z chrzanem

Tyrol,Stubai – żeberka z chrzanem

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *