Austriacka miska śniegu

Zwyczajny, zimowy dzień w Obertauern: dzieci lepią bałwana i rzucają śnieżkami, piszcząc przy tym z radości. Po ulicach jeżdżą olbrzymie ciągniki z łańcuchami na kołach i pługiem do odśnieżania i próbują „odkopać” miasteczko spod śniegu. Uzbrojeni w łopaty ludzie szukają w zaspach śniegu swoich samochodów.

Obertauern w Austrii - odkopywanie samochodów spod śniegu

Śmiałkowie wspinają się na dachy budynków i strącają z nich kilkudziesięciocentymetrowe zwały śniegu.

odśnieżanie dachu hotelu w Obertauern w Austrii

Do niektórych domów nie dociera światło dnia, bo zaspy śniegu sięgają powyżej parteru.

zasypane śniegiem domy w Obertauern

Uwięzieni w hotelach goście czekają, aż ktoś z zewnątrz usunie wielkie zaspy śniegu tarasujące wejścia do budynków.

odśnieżanie wejścia do hotelu po "ataku zimy" w Obertauern

Austria - zasypane śniegiem Obertauern

Ci, którym udało się już wydostać z hoteli i dotrzeć do jednej z kilku stacji wyciągów w Obertauern czekają niecierpliwie na informacje, czy wyciągi dzisiaj w ogóle ruszą i które spośród 100 km tras będą czynne. Przy tak obfitych opadach śniegu, jakie miały tu miejsce ostatniej nocy, szanse na to, że trasy narciarskie będą przejezdne są raczej niewielkie, a na to, że będą wyratrakowane praktycznie równe zeru.

narciarze na ulicy w Obertauern

dolna stacja wyciągow Gamsleitenbahnen w Obertauern

My również czekamy niecierpliwe na te informacje. Specjalnie przyjechaliśmy dzisiaj do Obertauern, żeby po kilku dniach szaleństwa na czarnych i czerwonych trasach w Lungau spokojną, lajtową jazdą zakończyć nasz tegoroczny narciarski urlop w Austrii.
Teren narciarski w Obertauern to co prawda aż 100 km tras, ale zdecydowana większość z nich to niezbyt wymagające, niebieskie trasy. W sam raz na ostatni dzień jazdy, gdy nie odczuwamy już tak dużego „narciarskiego głodu” jak na początku urlopu.

Wyruszyliśmy rano z zalanej słońcem wioski Mariapfarr, w której przez ostatnie dni –mimo, że to dopiero początek marca – pogoda była bardziej wiosenna, niż zimowa, a przyjechaliśmy do jakiejś skutej lodem zimowej krainy:-) Wszystko przykryte jest grubą warstwą białego puchu, słońca nie widać, góry i wyciągi toną w gęstych chmurach, wieje silny wiatr i jest strasznie zimno. Zamarzam. To nie jest wymarzona pogoda dla narciarza. Ale na swój sposób jest tu pięknie.

zima w Obertauern

To się nazywa prawdziwa zima:-) Podobno takie widoki, jakie zastaliśmy dzisiaj rano w Obertauern, to tutaj nic dziwnego. Mieszkańcy są do tego przyzwyczajeni. Tak po prostu wygląda zima w Obertauern, zima wysoko w górach.

Rzeczywiście, obserwując mieszkańców, trudno zobaczyć w ich zachowaniu oznaki zdenerwowania, zniecierpliwienia czy złości. Nikt – poza turystami – nie traktuje tego nagłego ataku zimy jak kataklizmu. Każdy wyprowadza mały pług z garażu albo bierze łopatę do ręki i spokojnie, metr po metrze, odśnieża swoje podwórko i ulice.

Chociaż słowo „odśnieża” nie jest tu chyba odpowiednie. Odśnieżać to sobie można chodnik przed domem, gdy jest na nim 2 cm śniegu. Nawet się człowiek przy tym jakoś specjalnie nie zmęczy. Oni dosłownie odkopują swoje podwórka, samochody i domy spod śniegu.

zasypane śniegiem Obertauern w Austrii

Centrum miejscowości leży na wysokości 1740 m n.p.m., a wokół niego, na zboczach gór sięgających ponad 2500 m n.p.m. znajduje się rozległy teren narciarski oferujący 100 km tras obsługiwanych przez 26 wyciągów.

Teren narciarski Obertauern w Austrii

Ze względu na takie ukształtowanie terenu Obertauern nazywane jest często „austriacką miską śniegu”, a śniegu jest tu podobno pod dostatkiem przez cały sezon, od końca listopada do początku maja. Jestem skłonna w to uwierzyć:-)

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *