Relaksujący (?) weekend we Wrocławiu.

Założenie: spokojny, relaksujący weekend we Wrocławiu. Taki z leniwymi śniadaniami, powolnym snuciem się z aparatem uliczkami starego miasta, tropieniem krasnali i przyjemnymi chwilami w kawiarniach. Realizacja: w 100%. Zwłaszcza, jeżeli za relaks uznać przemierzenie tej samej 4-kilometrowej trasy 3 razy w ciągu 1 popołudnia.

Wrocław wita nas błękitnym niebem i 30-stopniowym upałem. Przyjemnie byłoby schować się gdzieś przed słońcem. Decydujemy się na Ogród Japoński w Parku Szczytnickim. Recepcjonistka sugeruje, żeby ze względu na odległość skorzystać z komunikacji miejskiej. Nie mamy jednak ochoty na ponad 30-minutową jazdę tramwajem w samo południe. Nie wygląda na ostatni krzyk techniki i z pewnością nie ma w nim klimatyzacji. Idziemy pieszo. Co z tego, że południe, że 30 stopni w cieniu, że asfalt się topi, że 4 kilometry? Damy radę :-)

Daliśmy radę, ale łatwo nie było. Jednak gdy docieramy do Ogrodu Japońskiego całe zmęczenie gdzieś ulatuje. Cudowne miejsce. Najładniejszy ogród, jaki dotąd widziałam.

Ogród Japoński we Wrocławiu

Ogród Japoński we Wrocławiu

Ogród Japoński we Wrocławiu

Ogród Japoński we Wrocławiu

Ogród Japoński we Wrocławiu

Ogród Japoński we Wrocławiu

Mamy to szczęście, że odwiedzamy ogród w okresie kwitnienia rododendronów i azalii. Są niesamowite, nie mogę nacieszyć nimi oczu. Ciekawe, ile mają lat, są wyższe od dorosłego mężczyzny. Chciałabym mieć kiedyś takie okazy w swoim ogrodzie.

Ogród Japoński we Wrocławiu

Ogród Japoński we Wrocławiu

Ogród Japoński znajduje się tuż obok Hali Stulecia i słynnej wrocławskiej fontanny.

Wrocław - fontanna obok Hali Stulecia

Wrocław – fontanna obok Hali Stulecia

Nie tylko my szukamy dzisiaj ochłody. Na kocykach wokół fontanny pełno młodzieży, studentów i rodzin z dziećmi.

wrocławska fontanna

wrocławska fontanna

Szczęście uśmiecha się do nas po raz kolejny – dowiadujemy się, że wieczorem odbędzie się specjalny pokaz multimedialny. Oczywiście chcemy go zobaczyć. A to oznacza, że idziemy teraz do hotelu, jemy kolację i wracamy z powrotem pod Halę Stulecia. Musimy się pospieszyć, nie mamy zbyt dużo czasu. No to galopkiem do hotelu i z powrotem.

Wieczorny pokaz oglądamy z tarasu Centrum Kongresowego. Robi wrażenie:-) I bardzo nam się podoba.

Fontanna wrocławska - wieczorny pokaz multimedialny

Fontanna wrocławska – wieczorny pokaz multimedialny

Po pokazie zaczyna się burza, dlatego wracamy do hotelu tramwajem. Na szczęście dla mnie:-), bo nie mam ochoty (a może sił) przemierzać czwarty raz tej samej trasy.

W sobotę aura jest wyjątkowo kapryśna. Przez cały dzień na zmianę burze, słońce zza chmur i przelotny deszcz. Dzień mija nam na powolnym snuciu się uliczkami starego miasta, zaglądaniu w jego zakamarki, tropieniu wrocławskich krasnali, chowaniu się przed deszczem i objadaniu się lodami. Ale o lodach innym razem, bo to dłuższa historia.

wrocławskie krasnale

wrocławskie krasnale

Sobotni spacer po Wrocławiu

Sobotni spacer po Wrocławiu

Sobotni spacer po Wrocławiu

Sobotni spacer po Wrocławiu

Sobotni spacer po Wrocławiu

Sobotni spacer po Wrocławiu

Sobotni spacer po Wrocławiu

Sobotni spacer po Wrocławiu

Niedzielny poranek jest piękny i słoneczny. Hurra! Zarządzam wczesną pobudkę, bo przecież tyle miejsc chcemy jeszcze zobaczyć. Nie ma czasu na leniwe śniadanie. Przez sobotnie burze mamy spore zaległości w zwiedzaniu.

Kierujemy się w stronę Rynku, chcemy zrobić jeszcze kilka fajnych zdjęć. Lubię spacerować po mieście wcześnie rano, gdy nie ma jeszcze tłumu turystów. Wtedy sprawia mi to prawdziwą przyjemność.

Rynek we Wrocławiu

Rynek we Wrocławiu

Średniowieczne kamieniczki Jaś i Małgosia przy wrocławskim Rynku

Średniowieczne kamieniczki Jaś i Małgosia przy wrocławskim Rynku

Wrocław - kamienica Pod Gryfami

Wrocław – kamienica Pod Gryfami

Odwiedzamy również Dzielnicę Czterech Wyznań, w której w niewielkiej odległości od siebie znajdują się: rzymskokatolicki kościół św. Antoniego z Padwy, prawosławny sobór Narodzenia Przenajświętszej Bogurodzicy, Synagoga pod Białym Bocianem oraz ewangelicko-augsburski kościół Opatrzności Bożej. Dzielnica Czterech Świątyń jest podobno jednym z najbardziej „magicznych” miejsc spotkań wrocławian, ale na mnie nie robi szczególnego wrażenia.

Wrocław, Synagoga pod Białym Bocianem

Wrocław, Synagoga pod Białym Bocianem

Jeszcze krótki spacer Promenadą Staromiejską i zmierzamy w kierunku ostatniego punktu naszej wycieczki – Sky Tower. Chcemy obejrzeć panoramę Wrocławia z 49. piętra.

Sky Tower we Wrocławiu

Sky Tower we Wrocławiu

Gdy kilka godzin później zajmuję miejsce w autobusie wzdycham: jak dobrze, że teraz przez kilka godzin mogę siedzieć. Dlaczego po tym relaksującym weekendzie jestem taka zmęczona? Dziwne.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *