Sierpień FOTOkronika. Spowalnianie czasu.

Sierpień skończył się stanowczo za szybko. Czas galopował jak szalony, a ja prowadziłam z nim nierówną walkę i szukałam sposobów na jego spowolnienie: wydzierałam mu chwile tylko dla siebie, chowałam się w ogrodzie z książką, ukrywałam się w salach kinowych, a raz (no dobrze, dwa razy) zrobiłam sobie wagary od pracy. Spowalniałam czas.

Sierpniowe spowalnianie czasu

1. Na wagary do Lanckorony

Czasem dobrze jest odpocząć od ludzi, oderwać się od codziennych obowiązków i przez cały dzień robić to, na co ma się ochotę. Spędzić cały dzień tylko w swoim towarzystwie, wsłuchać się we własne myśli i pragnienia. Pewnego dnia spakowałam książkę i aparat i pojechałam do Lanckorony.

Lanckorona

Lanckorona

Samotny wypad do Lanckorony, snucie się bez celu jej uliczkami, przeczytana w kawiarni książka i poczucie, że mam czas i nigdzie mi się nie spieszy podziałały na mnie niezwykle relaksująco i ożywczo.

kawiarnia Arka w Lanckoronie

kawiarnia Arka w Lanckoronie

Lanckorona

Lanckorona

2. Małopolski Festiwal Smaku

Lubię dobre jedzenie, cenię regionalne produkty i uwielbiam odkrywać nowe smaki, dlatego z przyjemnością wybrałam się na Małopolski Festiwal Smaku w Krakowie. Spędziłam tam leniwe i pyszne sobotnie popołudnie.

10. Małopolski Festiwal Smaku - finał w Krakowie

10. Małopolski Festiwal Smaku – finał w Krakowie

10. Małopolski Festiwal Smaku - finał w Krakowie

10. Małopolski Festiwal Smaku – finał w Krakowie

3. Street Food Festiwal w Krakowie

Miłośnikiem burgerów i ulicznego jedzenia nie jestem, ale przyznaję, że oferta foodtrucków na Street Food Festiwal w Krakowie była całkiem interesująca.

Street Food Festival Kraków

4. Śniadanie w kinie

Najlepszym sposobem na spowolnienie czasu było jednak śniadanie w kinie Kika. Dzięki temu udało mi się rozpocząć weekend już w piątkowy poranek! Pomyślcie tylko – trzydniowy weekend…coś pięknego :-).  Po pysznym śniadaniu był dobry film, po filmie spacer bulwarami nad Wisłą, po południu kawa ze znajomymi, a na koniec dnia wieczór z książką. Krótko mówiąc – fantastyczny początek weekendu.

Śniadanie w kinie

Śniadanie w kinie

Sierpień FOTOkronika_spowalnianie czasu

Sierpień FOTOkronika_spowalnianie czasu

5. Podziemia Rynku w Krakowie

W wolne sierpniowe popołudnie zwiedziłam Podziemia Rynku w Krakowie. Zejście do podziemi to już nie było spowalnianie czasu, ale wręcz podróż w czasie do Krakowa sprzed kilku wieków. Pod Sukiennicami kryje się fantastyczne multimedialne muzeum.

Podziemia Rynku w Krakowie

Podziemia Rynku w Krakowie

Podziemia Rynku w Krakowie

Podziemia Rynku w Krakowie

6. Rowerem wzdłuż Dunajca

Po urlopie spędzonym na dwóch kółkach i poprzedzających go przygotowaniach mam teraz pewien niedosyt, gdy przynajmniej kilka razy w tygodniu nie połknę kilkudziesięciu kilometrów na śniadanie. W ostatni weekend sierpnia, mimo niezbyt sprzyjającej aury, wybrałam się na krótką 35 km wycieczkę rowerem wzdłuż Dunajca. Przyjemna trasa, w sam raz na popołudniowy wypad.

Rowerem wzdłuż Dunajca

Rowerem wzdłuż Dunajca

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *