Szczęśliwa Trzynastka (12). Mury wyrastają nie po to, by nas powstrzymać.

Nareszcie październik – pomyślałam z ulgą, budząc się dzisiaj rano. Wrzesień był ciekawym, ale męczącym miesiącem. Głównie za sprawą szalonego pomysłu, żeby chodzić na intensywny kurs językowy. Na szczęście udało mi się rozciągnąć dobę o kilka godzin i znalazłam czas na krótki wypad do Austrii – dotarłam na lodowiec Kitzsteinhorn, do wąwozu Sigmund Thun i …

Więcej

Szczęśliwa Trzynastka (10). Trudna, ale ważna lekcja.

To był trudny miesiąc. Więcej w nim było smutku, niż radości, więcej chwil przykrych niż powodów do uśmiechu. Ale to właśnie w tych ostatnich dniach jeszcze bardziej doceniłam życie, jeszcze mocniej zapragnęłam cieszyć się każdym dniem i świadomie go przeżywać, gromadzić dobre wspomnienia, działać i spełniać swoje marzenia, zamiast tracić czas na narzekanie.

Szczęśliwa Trzynastka (9)

Minął kolejny miesiąc, czas więc na krótkie podsumowanie: dni upływały zbyt szybko i znowu nie udało mi się rozciągnąć doby poza 24 godziny (ale wciąż nad tym pracuję). Dokąd ten czas tak się śpieszy? Zupełnie go nie rozumiem.  Na szczęście mam poczucie, że dobrze wykorzystałam każdą godzinę, jaka została mi podarowana.

Szczęśliwa Trzynastka (8). Kulinarno-kulturalna.

Przewinęłam w myślach film z ostatniego miesiąca – okazało się, że majowa Szczęśliwa Trzynastka była przede wszystkim … smaczna. Maj przyniósł ze sobą wiele kulinarnych doznań. Ale to nic dziwnego w okresie, gdy pojawiają się wreszcie tęsknie wyczekiwane nowalijki, rabarbar i truskawki. A że nie samymi truskawkami żyje człowiek, było również coś dla ducha.

Szczęśliwa Trzynastka (7). Lubię ludzi z pasją.

Nie za bardzo wiem, jak to się stało, ale zanim się zorientowałam, minęło 30 kwietniowych dni. Może wiosną czas płynie po prostu szybciej? Nie macie czasem takiego wrażenia? Z pewnością czas płynie szybciej  – i to nie tylko wiosną – temu, kto ma jakąś pasję, kto ma głowę pełną wspaniałych pomysłów i planów do zrealizowania.