3 książki, które warto przeczytać w czasie świąt. Kochaj, cierp, tańcz, gub kroki!

W okresie świąteczno-noworocznym łatwiej nam znaleźć trochę wolnego czasu dla siebie. Zamiast spędzać go przed telewizorem i zgodnie z nową świąteczną tradycją (po raz kolejny) oglądać Kevina, sięgnijmy po książkę. Przejrzałam właśnie swoją biblioteczkę i wybrałam z niej 3 dobre książki na nastrojowe, świąteczne wieczory.

Nie ma wśród nich fantastyki, sensacji czy kryminałów. Wybrałam książki bliskie atmosferze świąt, ciepłe i dające nadzieję opowieści. Takie, które przyjemnie się czyta i które mówią o tym, co dla nas ważne: miłości, przyjaźni, zaufaniu i przebaczeniu. Bo przecież święta to czas, w którym zawieszamy broń, kiedy wybaczamy innym a inni wybaczają nam.

1. STOKROTKI W ŚNIEGU, autor: Richard Paul Evans

„Tu nie chodzi o to, jakie masz zamiary, tylko o to, jak postępujesz”

James Kier – bezwzględny rekin rynku nieruchomości, mąż, który porzucił umierającą na raka żonę, ojciec znienawidzony przez własnego syna – ginie w wypadku samochodowym. O jego śmierci informuje prasa, radio i telewizja.

W Internecie wiadomość o śmierci Kiera wywołuje lawinę złośliwych komentarzy. Znajomi i współpracownicy mogą nareszcie otwarcie powiedzieć, co o nim myślą: „wredny Kier nie żyje!”, „ten facet był potworem”, „Kiera obchodziła jedynie forsa. Motywował go wyłącznie zysk, nieważne, jakim czy czyim kosztem”. Nikt po nim nie płacze, nikt go nie żałuje. Poza jedną osobą, paradoksalnie tą, którą skrzywdził najbardziej.

Jednak James Kier żyje… Informacja o jego śmierci pojawiła się w prasie przez pomyłkę. Niewiele osób ma okazję, tak jak Kier, przeczytać w gazecie swój własny nekrolog i dowiedzieć się, co inni NAPRAWDĘ o nich myślą. To, czego James dowiaduje się na swój temat, wywraca jego świat do góry nogami.

„Stokrotki w śniegu” Richarda Evansa to taka współczesna wersja „Opowieści wigilijnej”, która przywraca wiarę w człowieka. Bo skoro ktoś taki jak James Kier mógł się zmienić, to inni też mogą.  To poruszająca opowieść o tym, jak silna potrafi być miłość i nadzieja oraz o tym, na jak wielką odwagę trzeba się zdobyć, by stanąć twarzą w twarz z tymi, których się skrzywdziło i prosić o wybaczenie.

Co by się stało, gdybyś to Ty mógł przeczytać dzisiaj swój nekrolog i usłyszeć, co inni w rzeczywistości o Tobie myślą, co mówią na Twój temat za Twoimi plecami? Gdy umrzesz to co po Tobie zostanie?  Jak ludzie będą Cię wspominali? Jak chciałbyś, aby Cię zapamiętano? Warto sobie odpowiedzieć na te pytania. To może być bardzo pouczająca lekcja. Jeżeli dobrze ją odrobisz, możesz stać się lepszym człowiekiem.

Nigdy nie jest za późno, żeby zmienić swoje życie na lepsze.

2. SZUKAJĄC NOEL, autor: Richard Paul Evans

„staraj się czerpać jak najwięcej z każdej upływającej chwili życia, którą cię pobłogosławiono. Kochaj. Cierp. Śmiej się. Płacz. Tańcz. Gub kroki. I pij mnóstwo gorącej czekolady”.

Kolejna książka o sile miłości, która jest w stanie pokonać wszelkie przeszkody. Doskonale wpisuje się w atmosferę Bożego Narodzenia, kiedy przy wigilijnym stole patrzymy na dodatkowe nakrycie, tęsknimy za tymi, których z nami nie ma, zastanawiamy się nad swoim życiem.

Macy i Mark. Ona – kobieta po przejściach. On – mężczyzna z przeszłością. Spotykają się w momencie, gdy on chce popełnić samobójstwo, a ona pragnie odnaleźć siostrę, z którą rozdzielono ją w dzieciństwie.

Mark nie ma pieniędzy na studia, dziewczyna zostawiła go dla innego, a ojciec wyrzucił go z domu. Na dodatek kilka dni wcześniej w wypadku samochodowym zginęła jego ukochana mama. Nic go już nie trzyma na tym świecie.

Macy jako małe dziecko została oddana do adopcji i rozdzielona z siostrą. W rodzinie adopcyjnej przeżyła koszmar, o którym chciałaby zapomnieć. Marzy o tym, by odnaleźć swoją siostrę, ale nawet nie pamięta jej imienia.

Matka Marka mawiała, że anioły czasem przebierają się za ludzi i schodzą na ziemię. Mark i Macy spotykają się przypadkowo, ale okazują się być dla siebie takimi właśnie aniołami. Pomagają sobie nawzajem w rozwiązaniu największych życiowych problemów. Macy spotyka się wreszcie z siostrą, a Mark zdobywa się na konfrontację z ojcem. Oboje uczą się kochać i wybaczać, a ich życie zmienia się na zawsze.

3. KALENDARZYK NIEMAŁŻEŃSKI, autorki: Paulina Młynarska, Dorota Wellman

„Kocham i jestem kochana. Mam szczęście. Cieszę się życiem i jem je łyżkami”

Lubię i cenię takie kobiety jak autorki tej książki: Dorota Wellman i Paulina Młynarska – bogate w życiowe doświadczenie, silne, odważne i świadome swojej wartości. Chciałabym spotkać taką kobietę w swoim życiu i zaprzyjaźnić się z nią. Chciałabym kiedyś sama stać się taką kobietą.

„Kalendarzyk niemałżeński” to książka, którą powinna przeczytać każda kobieta: mężatka, rozwódka, singielka, samotna matka. Podpowiada jak żyć, jak być kochaną, szczęśliwą i spełnioną kobietą, jak nie dać się stłamsić w życiu. Dodaje wiary w siebie i w swoje możliwości.

To mądra książka napisana przez mądre kobiety, traktująca o sprawach ważnych dla każdej z nas: kobiecości, życiu z kimś i w pojedynkę, wychowywaniu dzieci, przyjaźni, pieniądzach w związku, feminizmie, funkcjonujących w społeczeństwie stereotypach.
Książka bardzo potrzebna, bo dowartościowująca kobiety, pokazująca im, że mają prawo domagać się sprawiedliwego traktowania i szacunku od kolegów, partnerów, szefów i … innych kobiet.

„Kalendarzyk niemałżeński” to książka motywująca do działania, do tego, by wziąć w dłonie stery swojego życia i podążać w kierunku, który uważamy za słuszny. Skłaniająca do tego, by działać, a nie tylko narzekać, pogrążać się w „niemocy” i usprawiedliwiać się, że czegoś „nie da się zrobić”: nie da się znaleźć pracy, nie da się zmienić pracy, nie da się odejść od męża pijaka, nie da się nic zmienić w życiu itd.

Najlepsza książka dla kobiet, jaką przeczytałam. Tak na marginesie – jej lektura dobrze zrobiłaby również panom.

Od lat podziwiam Dorotę Wellman. Jako kobietę i jako dziennikarkę. Inspiruje mnie jej podejście do życia, dystans w stosunku do siebie, optymizm i niesamowita radość życia. Chciałabym kiedyś, tak jak ona w tej książce, móc powiedzieć z przekonaniem: „Kocham i jestem kochana. Mam szczęście. Cieszę się życiem i jem je łyżkami”. Fantastyczne słowa, chyba wpiszę je do kalendarza jako motto na 2014 rok!

 

Miłej lektury!

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *